Klasyczne naleśniki z twarogiem o smaku białej czekolady

Cześć! Za nami ciepły jesienny dzień, który był niesamowicie udany. Stwierdziliśmy, że trzeba jeszcze korzystać z pięknej pogody, więc wybraliśmy się do lasu, ale do rzeczy! Przepiękna pogoda wywarła na mnie mocny nacisk, aby przygotować przepis idealny na wszystkie pory roku z dodatkiem wiosennych dodatków jakimi są maliny i mięta. Co mam dzisiaj dla was? Klasyczne naleśniki neutralne w smaku (będą pasować do każdego wsadu/dodatku na słodko, przysięgam) z dodatkiem słodkiego twarogu o smaku białej czekolady, przyozdobione kwaśnymi malinami i orzeźwiającą miętą. Palce lizać, będziecie zachwyceni.

Składniki
Na naleśniki
- 2 jaja M
- 1 szklanka mleka 2% (ok. 245ml)
- 1 szklanka wody gazowanej (ok. 240ml)
- 2 szklanki mąki pszennej (ok. 290g)
- 60 ml oliwy z oliwek delikatnej w smaku
- 16g cukru wanilinowego
Na twarożek
- 200g twarogu półtłustego
- 50g białej czekolady
Dodatkowo do podania:
- garść malin
- kilka listków mięty
- kwaśna konfitura malinowa
Przygotowanie
Naleśników
Do miski przesiewamy mąką pszenną. Wbijamy jaja, dolewany mleko, wodę gazowaną oraz oliwę (możecie ją zamienić na olej). Na sam koniec dodajemy cukier wanilinowy. Ciasto dokładnie miksujemy mikserem tak, aby nie było żadnych grudek. Jeśli jest zbyt gęste dolewamy odrobine wody lub mleka i ponownie miksujemy. Bardzo dobrze rozgrzewamy patelnię do naleśników - nie robimy tego w agresywny sposób, wystarczy na średnim ogniu, aby patelnia się równomiernie nagrzała. Mieszamy chochlą ciasto (najlepiej przed każdym jego nabraniem) i nabieramy porcję. Wylewamy na patelnię tylko tyle ciasta, żeby przykryło powierzchnię patelni. Dokładnie, i szybko rozprowadzamy ciasto podnosząc patelnię z palnika. Nadmiar można spowrotem odlać do miski. Po około 50-60 sekundach przewracamy delikatnie naleśnika na drugą stronę. I tak smażymy po kolei każdego naleśnika.
Twarożku:
Twaróg wyciągamy z opakowania i drobno rozdrabniamy widelcem. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, najlepiej w miseczce. Gdy biała czekolada się dokładnie rozpuści dodajemy do niej rozdrobniony twaróg i bardzo dokładnie mieszamy. Ściągamy z palnika, czekamy, aż trochę ostygnie i zabieramy się za nadziewanie i składanie naleśników - najlepiej tutaj sprawdzą się trójkąty. Gotowe naleśniki wykładamy na talerz, skrapiamy konfiturą malinową (można ją wcześniej delikatnie rozpuścić na kąpieli wodnej) i ozdabiamy miętą oraz malinami. Można wcinać, życzę smacznego!



Komentarze
Prześlij komentarz